Zdjęcie drużyny to największe pole kalendarza. Na formacie S i M mieści się jedna drużyna, na L dwie, na XL trzy. Zdjęcia z telefonu wystarczają, kadr, kolor i tło poprawiamy sami. Jest jednak kilka rzeczy, których nie da się poprawić po fakcie, i o nie chodzi w tym tekście.
Czego nie da się naprawić
- Rozmycie. Telefon trzymany jedną ręką przy słabym świetle daje poruszone zdjęcie. Druk w formacie 340 mm szerokości pokaże to bezlitośnie.
- Ucięte głowy i stopy. Zostawcie zapas nad głowami i pod butami. Przy składaniu kalendarza i tak kadrujemy, ale nie dorobimy tego, czego nie ma.
- Twarze w cieniu albo w pełnym słońcu. Ostre południowe słońce daje czarne oczodoły i zmrużone oczy. Lepsze jest lekkie zachmurzenie albo cień pod trybuną, byle równy na całej grupie.
- Zbyt mała rozdzielczość. Zdjęcie przesłane przez komunikator jest zwykle skompresowane do kilkuset kilobajtów. Wysyłajcie oryginały: linkiem do dysku albo mailem jako załącznik w pełnej jakości.
Jak ustawić drużynę
Klasyczne ustawienie w dwóch rzędach działa najlepiej: pierwszy rząd klęczy albo siedzi, drugi stoi. Bramkarze na skrzydłach, kapitan w środku z piłką, trenerzy na końcach drugiego rzędu. Przy trzech rzędach trzeci wchodzi na ławkę albo na schodek, inaczej widać tylko czubki głów.
Stroje jednolite: wszyscy w meczowych koszulkach tego samego kompletu, bez kurtek, bez czapek. Jeśli połowa ma getry podciągnięte, a połowa opuszczone, to się rzuca w oczy dopiero w druku. Na zdjęciu grupowym nikt nie trzyma telefonu ani bidonu.
Tło: boisko, bramka, trybuna albo ściana budynku klubowego. Unikajcie parkingu i śmietnika w kadrze. Tło możemy przyciemnić lub wymienić, ale najlepiej wychodzi to, co było dobre już na zdjęciu.
Jak ustawić telefon
- Włączcie siatkę w aparacie i trzymajcie telefon poziomo, oburącz, łokcie przy ciele.
- Stańcie na wysokości twarzy stojącego rzędu, nie z góry i nie z dołu. Jeśli zdjęcie robi dorosły dzieciom, niech kucnie.
- Nie używajcie zoomu cyfrowego. Podejdźcie bliżej. Zoom w telefonie to po prostu wycięcie środka zdjęcia.
- Wyłączcie lampę błyskową i filtry upiększające. Tryb portretowy z rozmytym tłem też nie: przy grupie rozmywa połowę zawodników.
- Zróbcie serię: 10–15 zdjęć w tym samym ustawieniu. Zawsze ktoś mrugnie. Wybierzemy najlepsze albo złożymy twarze z dwóch ujęć.
Co jeszcze przysyłacie
Poza zdjęciem drużynowym przydają się dwa, trzy zdjęcia z meczu lub treningu w pionie: wchodzą w mniejsze pola na formatach L i XL albo na plakat. Herb w dowolnej jakości, choćby ze strony klubu: odtwarzamy go wektorowo. Logotypy sponsorów mogą być z Facebooka, ze zdjęcia szyldu albo z pieczątki, też odtwarzamy je wektorowo bez dopłaty.
Jeśli któreś zdjęcie nie nadaje się do druku, mówimy o tym od razu po otrzymaniu materiałów i proponujemy zamiennik. Lepiej powtórzyć zdjęcie na jednym treningu niż oglądać rozmazaną drużynę przez cały rok.