Kalendarz na 2027 ma trafić do rodzin przed świętami, bo wtedy się go kupuje i wtedy się go daje. Policzcie terminy od końca.
Terminy od końca
- Paczka w klubie: najpóźniej w trzecim tygodniu grudnia, żeby trenerzy zdążyli rozdać kalendarze na ostatnich treningach i rodzice odebrać je przed Wigilią.
- Druk i dostawa: 3–10 dni roboczych od akceptacji projektu i opłacenia faktury. Pod koniec roku drukarnie i kurierzy mają szczyt, więc liczcie na górną granicę.
- Projekt do akceptacji: 3–4 dni od otrzymania kompletu materiałów. Do tego Wasze poprawki: w praktyce dwie, trzy rundy po dniu lub dwa, bo zarząd musi się spotkać albo prezes musi zobaczyć PDF na telefonie.
- Materiały od klubu: zdjęcia, herb, daty klubowe i logotypy sponsorów. To jedyny etap, którego czas zależy od Was, i zwykle ten, który trwa najdłużej: nie dlatego, że jest dużo pracy (pół godziny), tylko dlatego, że czeka się na ostatniego sponsora.
- Zgłoszenie: formularz albo telefon, pięć minut. Wycena i wstępny plan nakładu wracają tego samego dnia roboczego.
Razem około dwóch tygodni od kompletu materiałów do paczki w klubie. Dlatego zgłoszenia do połowy listopada zdążą na grudzień. Zgłoszenie w październiku daje zapas na zebranie sponsorów bez nerwów.
Co zrobić już we wrześniu i październiku
Zdjęcie drużyny. Jesienią jest jeszcze jasno po treningu, murawa jest zielona, a skład jest w komplecie. W listopadzie robi się ciemno o szesnastej i połowa dzieci ma katar. Zróbcie zdjęcia grupowe na jednym treningu we wrześniu lub październiku, telefonem, według kilku prostych zasad.
Lista sponsorów. Rozmowy z firmami zajmują więcej czasu niż cokolwiek innego w tym procesie. Przygotujcie ofertę dla sponsorów i idźcie po firmach w październiku, z terminem zbierania logotypów do 15 listopada. Termin w ofercie zamyka rozmowę: firma decyduje teraz albo nie łapie się na ten rok.
Nakład. Policzcie go kalkulatorem: grupy razy około 20 egzemplarzy, plus cegiełki dla kibiców, plus 10% rezerwy. Nakład ustalacie ostatecznie po zebraniu zamówień od rodziców, nie musicie zgadywać z góry.
Jeśli nie zdążycie na grudzień
Nic się nie stanie. Często drukowaliśmy kalendarze w styczniu i rozdanie ich w pierwszym miesiącu roku nikomu nie przeszkadzało; dzieci i rodzice zawsze byli zadowoleni z takiej inicjatywy. Sponsorzy też nie tracą: ich blok wisi jedenaście miesięcy zamiast dwunastu. Jedyna różnica to brak kalendarza pod choinką, co można nadrobić informacją na grupie rodziców: „Kalendarze klubu na 2027 odbieramy na pierwszym treningu w styczniu”.
Gorsze niż styczniowy kalendarz jest tylko kalendarz robiony w pośpiechu w drugim tygodniu grudnia: bez połowy sponsorów, ze zdjęciem z telefonu zrobionym w szatni. Jeśli jest już grudzień, a materiałów nie ma, zgłoście się i tak. Ustalimy spokojny termin na styczeń, a projekt i tak powstaje przed płatnością.